Bunt nastolatków to określenie znane wszystkim. A jak jest z buntem dwulatków? Słyszeliście o czymś takim? Cóż, Ci, którzy nie posiadają dzieci z pewnością nie natknęli się na to określenie (chociaż może, przy okazji odwiedzin u przyjaciół, którzy wychowują kilkuletnie dziecko). Ale ci, którzy mają dziecko….

Niemowlę sprawia problemy głównie nocą, kiedy my chcemy spać a ono głośno woła o jedzenie budząc nas przeciągłym płaczem. W związku z powyższym w nocy prawie nie śpimy, w dzień trzyma nas tylko siła, bo matka karmiąca piersią (czyli poród odbył się niedawno) winna unikać kawy! Rodzice myślą, że jeżeli przebrną przez ten etap będzie już tylko lepiej.

Nie chcę Was rozczarować, ale zabawa dopiero się zaczyna! Kiedy czternastomiesięczne dziecko zaczyna być coraz bardziej samodzielne, coraz pewniej chodzić i chętnie przejmuje drobne obowiązki jak nalewanie płynu do kąpieli do wanienki to dopiero początek. Przygotowuje się, aby około drugiego roku życia zacząć mówić: moje i nie.

Skąd ten nagły egoizm, ta silna więź z przedmiotami, którymi otacza się wokół siebie? Stanowią one przedłużenie dziecka jakkolwiek to nie brzmi dziwnie. Są jego częścią! Dlatego, gdy odwiedza je kolega z podwórka bardzo szybko usłyszymy, przy próbie wzięcia przez tegoż jakiejś rzeczy naszego szkraba (to mogą być obrazki dla dzieci, układanki dla dzieci, malowanki dzieci przyniesione z przedszkola, gry dla dziecka) głośne słowo nie!

Jak oduczyć dziecko tego egoistycznego podejścia? Przy okazji należy nadmienić, że ono jest domeną nie tylko jedynaków, jak się powszechnie wydaje, praktycznie każdy malec przejdzie przez tę fazę. Należy dziecko nauczyć wzajemności, kolejności. Czyli na przykład można wziąć kolorowanki i rączkę misia pokolorujesz ty, drugą łapkę – dziecko. Podczas budowania wieży z klocków niech jeden klocek będzie położony przez Twoją pociechę, drugi przez Ciebie. W ten sposób powoli nauczysz dziecko dzielenia się.